Słowa które ranią.
Czesław Niemen w swojej piosence śpiewał, że słowem zabija się jak nożem. Złe słowo to rana, trucizna, która truje organizm przez całe życie.
Gaśnie nam uśmiech, ciało zaczyna chorować.
Początki związków to piękne słowa, pochwały komplementy, czułość, zrozumienie. Do chwili kiedy zaczyna pojawiać się przykra treść wynikła z małej sprzeczki, często jako dodatek do pysznego deseru.
Złe słowa to gniew, nienawiść – używa się ich aby uderzyć, zaszokować, „coś znaczyć:, zadać ból, zwrócić uwagę na siebie. Jest to wiadomość dla nas o partnerze. Zauważ to i nie zlekceważ, na tym poziomie możesz dużo.
O związku możemy dużo powiedzieć, obserwując jak partnerzy zwracają się do siebie nawzajem, jakie dostajemy komunikaty zwrotne. W dobrym związku, zdrowej relacji nie powinniśmy usłyszeć „złych” słów.
Patricia Evans w swojej książce „Toksyczne słowa” pomogła wielu ofiarom rozpoznać i zrozumieć swoją sytuację. Opisała jak powszechny jest to problem. Zobacz na ile ciebie ten temat dotyczy.
Czy wiesz, że pewna kobieta przeprowadziła ciekawy eksperyment. Umieściła żabę nr 1 w pojemniku z gorącą wodą. Żaba natychmiast wyskoczyła. Następnie umieściła żabę nr 2 w pojemniku z chłodną wodą. Żaba nie wyskoczyła. Stopniowo badaczka podnosiła temperaturę wody. Żaba przyzwyczajała się do rosnącej temperatury, aż w końcu się ugotowała.
Podobnie postępujemy w związkach, przyzwyczajamy się do słownej agresji. Licząc na cuda, na zmianę w zachowaniu partnera. Co wówczas zaczyna się dziać z Tobą?
- gaśnie uśmiech;
- umiera Twój Duch,
- już nie jesteś sobą.
Pod wpływem złych słów, które poniżają i zaniżają wartość, systematycznie tracimy pewność siebie. Godzimy sie na takie traktowanie, dokonujemy zmian w sobie aby przypodobać się, aby nie dopuścić do ponownego zranienia, ale jest coraz gorzej.
Agresja słowna jest manipulacją, która zmierza do sprawowania kontroli nad drugim człowiekiem. Opiera się często na sprzecznych komunikatach.
Czyli – najpierw krzyk, a potem słyszymy słowa, że nikt mnie nie kocha tak jak on.
Najpierw „rozrabia”, a potem jest „grzeczny”, cichy nic nie mówi.
SŁOWNA AGRESJA to:
Kwestionowanie słów, podważanie opinii, negacja, oskarżanie, kwestionowanie poglądów aż do lekceważenia całkowitego. „0” rozmów, robienie wszystkiego co on chce, nie licząc się z nikim.
Efekt jest taki, że zaczynamy wątpić w siebie, swoją wiedzę, czujemy pomieszanie emocjonalne.
Lekceważenie
Jesteś przewrażliwiona.
Przesadzasz.
Nie wiesz, o czym mówisz.
Wydaje ci się, że zjadłaś wszystkie rozumy.
Zawsze się musisz przyczepić.
Ty jesteś od mówienia, ja tylko słucham.
Zawsze wszystko przekręcisz.
Chyba chcesz się pokłócić.
Kiedy partnerka słyszy takie słowa, zaczyna się zastanawiać, czy może rzeczywiście jest z nią coś nie tak. Analizuje swoje słowa, próbuje zrozumieć, dlaczego partner w ten sposób odebrał jej wypowiedź. Popada we frustrację, tymczasem powód, dla którego partner wypowiada te słowa jest prosty. Nie chce wziąć odpowiedzialności za swoje zachowanie, które było powodem zranienia partnerki, dlatego bagatelizuje jej odczucia. Po jakimś czasie takiej manipulacji kobieta może sama zacząć lekceważyć swoje rany emocjonalne. Przestaje wtedy walczyć o zrozumienie i poprawę swojej sytuacji w relacji z partnerem.
Oskarżanie, osądzanie i krytykowanie
Partner doszukuje się winy niepowodzeń, przykrych zdarzeń i okoliczności w partnerce. Krytykuje ją za:
nieudane wakacje,
problemy dziecka
swoje długi
Sam nie bierze odpowiedzialności, obarcza partnerkę odpowiedzialnością, za sprawy czesto nieistotne. Jedną z form tej agresji słownej jest oskarżanie partnerki o:
niepowodzenia w związku.
o brak finansów
o chorobę
o pracę
Zaczyna posługiwać się trybem rozkazującym, np. nie mam zapłaconego telefonu,/ domysł zapłać/. Pomału tracimy równe prawa, przyjmujemy pozycję służebną. Stajemy w roli wykonawcy życzeń, realizujemy polecenia, co umniejsza naszą wartość i poniża. Słyszymy :
Weź to.
Jest brudno (w domyśle, posprzątaj).
Zaczyna spać ile chce:
Robi to co chce,
Krytykuje nas przy ludziach z uśmiechem na ustach,
Mówi krótko: nie będziemy dyskutować na ten temat,
Pogadaj sobie – nie reaguje na nasze słowa, wychodzi
Zaczynamy się wycofywać.
- chowamy odczucia, wrażenia, zachowujemy myśli dla siebie.
- partner przestaje dzielić się przemyśleniami, emocjami. Ukrywa swoje wnętrze, często za zasłoną obojętności, chłodu. Bywa, że przez długie lata partnerka akceptuje zamkniętą postawę partnera, jednak samotność, jaka towarzyszy wycofaniu partnera niszczy wzajemną relację.
Kiedy próbujemy nawiązać kontakt, to słyszymy słowa:
- znowu gadasz
- co byś chciała usłyszeć
- co ci mam powiedzieć?
- tak zrobisz, jak chcesz.
I tak zaczyna wygladać nasze życie. Od czasu do czasu wybuch gniewu, spowodowany poczuciem bezsilności.
A my zadajemy sobie pytanie gdzie JA POPEŁNIŁAM BŁĄD. Co raz czesciej próbujemy obwiniać siebie, a może jakbym zrobiła inaczej …
Nie mamy szans ponieważ przyczyną wybuchu, jest narastająca agresja. Lecz mamy okazję zobaczyć siebie, jako ofiarę manipulacji.
Ważnym krokiem do odzyskania niezależności jest zrozumienie, że nie istnieją zachowania, które uchronią ją przed kolejną napaścią słowną. Nasze starania nie mają wpływu na zachowanie partnera. Nie pomoże, bardziej kochającą, bardziej interesującą, bardziej inteligentną, szczupłą, zadbaną, sexi, elegancką, oczytaną, błyskotliwą, opiekuńczą czy zabiegającą. Największy problem z identyfikacją manipulacji polega na przekonaniu kobiety, że to ona jest powodem agresji, popełniłam błąd?
Przestań się bać, nie obwiniaj siebie. Żyłaś wcześniej sama, pracowałaś, uczyłas się , dawałaś radę, pamiętaj jesteś SUPER.
Możesz zrobić bardzo dużo.
Nie daj się wciągać w „grę”. Mów krótkoKiedy partner notorycznie kwestionuje twoje słowa, podważa twoje opinie, masz prawo powiedzieć: „Nie podoba mi się twój stosunek do mnie”, „Przestań”, „Nie bawi mnie to”.
Mów wprost jak je odbierasz, np. „Nie czuję, żebyś mnie wspierał, kiedy słyszę takie słowa”, „To są moje odczucia i mam do nich prawo, tak jak i ty do swoich”, „Usłyszałam już wszystko, co chciałam od ciebie usłyszeć”.
Upokorzyłeś mnie, czujesz się bardziej ważny?” I usuń się, wyjdź, zostaw mu przestrzeń i czas na przemyślenia. Nie podtrzymuj dyskusji. Jeśli nadal będzie cię atakować, zawsze możesz odpowiedzieć „Nie chcę o tym rozmawiać” lub „Wróćmy do tego później”.
Najlepszą bronią jest otwarta i kategoryczna reakcja: „Dość tego”, „Przestań mnie osądzać”, „Zatrzymaj swoje uwagi dla siebie”, „Czy sam siebie słyszysz?”
„Jestem wolnym człowiekiem”
A jeśli partner wyklucza cię ze swojego życia osobistego, dzieli się swoimi przeżyciami z innymi osobami, pomijając ciebie, a jednocześnie nie interesuje się twoją osobą ,możesz zastosować taką samą taktykę wobec niego. Wycofać się. Milczeć, nie angażować się, unikać kontaktu, wyjechać jednocześnie informując, że wolisz jawny brak kontaktu niż pozorowanie.
Wytrzymaj!
Ale jeśli robisz wszystko chroniąc siebie przed atakami słownej agresji – partner może nie chcieć zmiany, polepszenia relacji między wami, ponieważ używa cię do swoich celów.
Zapytaj siebie:
- czy chcę tak żyć?
- jaką cenę za to płacę?
- co takiego tracę?
- co mogę zyskać?
- zrób rachunek sumienia.
Sprawdź swoją relację:
Czy często obarcza cię winą za swoje zdenerwowanie?
Czy czujesz się zaniepokojona i sfrustrowana reakcjami partnera?
Czy czujesz się przy swoim partnerze swobodnie?
Jak często słyszysz krytyczne słowa pod swoim adresem?
Czy partner dzieli się z tobą tym, co go interesuje?
Jeśli chcesz zadzwoń 607 808 214 /piersza sesja gratis/