statystyka

piątek, 5 sierpnia 2016

OGRANICZAJĄCE PRZEKONANIE



Kochani, podzielę się z Wami moją krótką historią trwającą zaledwie kilka miesięcy, a skutkami jakie poniosłam biorąc sobie głęboko do serca słowa jakie usłyszałam. 
Jako 16 latka poznałam wyjątkowego chłopaka, zakochałam się. Mijały sekundy, minuty, godziny, dni, a nasza miłość wzrastała, przemieniając się z pączka w piękny kwiat, lecz tylko do dnia kiedy usły­sza­łam, że mnie się kochać nie da, że mnie wykorzysta i porzuci, ponieważ utykałam na prawą nogę,
Przyjmowałam te słowa głęboko do swojego serca, bowiem powiedziała je osoba, która bardzo mocno zapuściła korze­nie w moim sercu, była dla mnie wszystkim, miło­ścią, auto­ry­te­tem, mądro­ścią. Uwierzyłam i zrobiłam wszystko, aby przepowiednia się speł­niła. Każdemu następ­nemu uczu­ciu jakie się pojawiało nie dawałam szansy na roz­wi­nię­cie skrzydeł.
Mijały lata, lecz mimo stale niepojawiających się na mojej dro­dze życia osób peł­nych miło­ści do mnie, nie widzia­łam nic, nie dopusz­cza­łam do swego wnę­trza moż­li­wo­ści bycia kochaną.

OGRANICZAJĄCE PRZEKONANIE psuło mi rela­cje z naj­waż­niej­szymi dla mnie ludźmi!

Tak reago­wa­łam na każdą nad­cho­dząca miłość. Spe­cjal­nie napi­sa­łam reago­wa­łam, Zwróć­cie uwagę na słowo reago­wa­nie. Świa­do­mie nie chcemy tam­tego „zła” pamię­tać i powra­cać do tam­tych zda­rzeń, bowiem cią­gle mamy zapo­trze­bo­wa­nie na takie same uczu­cia, które nam wtedy towa­rzy­szyły, jak: lęk, strach, złość, mimo wszystko. agre­sja, prze­ra­że­nie, podnie­ce­nie, zagu­bie­nie, dez­orien­ta­cja, wstyd, ból, czy zamęt, żal itd., aby móc się z nimi spo­tkać twa­rzą w twarz i powie­dzieć – dość. Tylko my sami możemy doko­nać zmiany!

Pod­świa­do­mie przy­cią­ga­łam do swo­jego życia sytu­acje i osoby, które dostar­czały mi podob­nych emo­cji:
Odtwa­rza­łam stary pro­gram, do chwili kiedy w końcu uświa­do­mi­łam sobie pro­gram, który nosi­łam w sobie. Zaw­sze się to tak długo dzieje dopóki my sami się od tego pro­gramu nie uwol­nimy.
Uwal­nia­jąc sie­bie uwal­niamy rów­nież nasze dzieci, wnuki i pra­wnuki. Komuś z nich w końcu musi się to musi znu­dzić lub być tak dotkliwe, że się obu­dzi i zauważy powta­rzal­ność, uświa­domi i puści.
Zro­bi­łam to – moje dzieci nie mają już pro­gramu, który nosi­łam w sobie.

Pomocne były mi w prze­mia­nie wska­zówki ludzi i zda­rzeń, które poka­zy­wały mi moje pro­gramy swoim zacho­wa­niem. Bądźmy, więc uważni patrząc na nich, bo to ONI poka­zują nam to, co mamy w sobie i co możemy zmie­nić. Te sytu­acje i Ci ludzie są dla nas darem, oka­zją, szansą na zoba­cze­nie w ich odbi­ciu sie­bie i poprzez ten fakt uwol­nić możemy sie­bie.

Kiedy będziemy wolni od tych wzor­ców i pro­gramów widzia­nych u innych, sytu­acja się zmieni, a ONI zaprze­staną Live (kry­tyki, zastra­sza­nia, agre­sji wobec nas, itd.) lub znikną nie­po­strze­że­nie z naszego życia lub po pro­stu my prze­sta­niemy na nich reago­wać. Będziemy mogli wybrać ich towa­rzy­stwo bądź nie i sta­niemy się wol­nymi ludźmi, któ­rzy prze­stali reago­wać na zacho­wa­nia innych.

JUŻ WIEM, ŻE JESTEM KOCHANA, ŻE MNIE MOŻNA KOCHAĆ

Uwol­ni­łam się z pro­gramu, korzystam ze swo­jego umy­słu i usu­wam systematyczniejsze wzorce zaob­ser­wo­wane u sie­bie i u innych ludzi. Wzorce, które nas ograniczają nie dopusz­cza­jąc wspa­nia­ło­ści Wszech­świata.

Wszystko jest w nas


Jeśli potrze­bu­jesz mojej pomocy to zapra­szam na kon­sul­ta­cję!

Live Couch –. Bar­bara tel 48 607 808 214

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz